Z życia wydawcy #1
Droga debiutanta – jak wydać książkę
Od pliku tekstowego do pachnącej książki
Każdego tygodnia na naszą skrzynkę mailową trafiają dziesiątki wiadomości. „Dzień dobry, przesyłam propozycję wydawniczą…”. Dla autora to moment pełen stresu i nadziei – chwila, w której jego „literackie dziecko” rusza w nieznane. Dla nas? To początek wielkiej przygody i detektywistycznej pracy w poszukiwaniu literackich perełek.
Dziś chcemy zabrać Was za kulisy i pokazać, jak wygląda ta wyboista, fascynująca i pełna emocji droga, jaką musi przebyć debiutant, zanim zobaczy swoje nazwisko na okładce w księgarni. Spojrzymy na to okiem wydawcy! Droga Debiutanta: Jak wydać książkę?
Przystanek 1: Selekcja, czyli jak nie utonąć w „slush pile”
W świecie wydawniczym terminem slush pile określa się stos (lub folder) nadesłanych, niezamówionych maszynopisów. To tutaj zaczyna się magia.
Czytamy wszystko. Czasem wystarczą trzy strony, by wiedzieć, że to „nie to”. Czasem jednak trafiamy na pierwsze zdanie, które sprawia, że zapominamy o stygnącej kawie. Kiedy tekst nas zachwyci, przechodzi przez sito wewnętrznych recenzji i trafia na biurko redaktor naczelnej. Zadajemy sobie wtedy kluczowe pytania:
Czy ta historia porwie czytelników?
Czy pasuje do naszego profilu wydawniczego?
Jak możemy pomóc temu autorowi zaistnieć?
Zza kulis: Najlepsze propozycje to te, gdzie autor zadbał o profesjonalne streszczenie i schludną treść maila. Choć w ostatecznym rozrachunku decyduje jakość samego tekstu powieści. Jednak dobrze napisane zgłoszenie, nadesłane na naszą skrzynkę mailową to połowa sukcesu!
Przystanek 2: „Mamy to!”, czyli podpisanie umowy
Kiedy zapada decyzja: Wydajemy!, najczęściej wysyłamy oficjalnego maila z informacją, choć czasem również dzwonimy do autora. Ten moment uwielbiamy najbardziej – świadomość jak wielką radość, niedowierzanie, a czasem nawet łzy szczęścia mogą wywołać słowa „Jesteśmy zainteresowani wydaniem Pani/Pana propozycji” przypominają nam, dlaczego kochamy tę pracę.
Potem przechodzimy do formalności. Negocjacje, ustalanie warunków i wreszcie podpisanie umowy. Od tego momentu debiutant oficjalnie staje się częścią naszej wydawniczej rodziny.
Przystanek 3: Redakcja i korekta (Czyli literacki salon piękności)
Wielu debiutantów uważa, że ich tekst jest gotowy. Rzeczywistość bywa jednak inna i praca z redaktorem to często najtrudniejszy, ale i najbardziej rozwijający etap. Redaktor nie jest wrogiem – to najlepszy przyjaciel książki.
Maszynopis Autora ➔ Redakcja Merytoryczna ➔ Korekta I ➔ Skład komputerowy ➔ Korekta II (na składzie) ➔ Sukces!
Przez kilka tygodni (a czasem miesięcy) autor i redaktor wymieniają setki maili. Skracamy dłużyzny, podkręcamy tempo akcji, sprawdzamy, czy bohater na stronie 50. ma ten sam kolor oczu co na stronie 300. To proces pełen kompromisów, ale efekt końcowy zawsze wynagradza te zmagania.
Przystanek 4: Ubieranie książki, czyli okładka i skład
Równolegle do prac nad tekstem, zaczynamy myśleć o oprawie wizualnej. Okładka debiutanta to potężne narzędzie marketingowe – musi krzyczeć z półki „Kup mnie!”. Projektowanie to proces pełen burz mózgów. Autor zawsze ma głos w kwestiach oprawy graficznej swojej powieści – od pierwszych koncepcji okładki, po nanoszenie ostatnich szlifów. Kiedy okładka jest gotowa, a tekst przeszedł drugą korektę, książka trafia do składu (formatowanie stron, dobór czcionki, projektowanie marginesów).
Wtedy autor otrzymuje plik PDF do tzw. korekty autorskiej. To ostatni moment na wyłapanie uciekających przecinków!
Sprawdź jak wyglądają książki autorów i autorek, którzy debiutowali w Wydawnictwie vandom
Przystanek 5: Drukarnia i zapach świeżego tuszu
Kiedy pliki produkcyjne trafiają do drukarni, w wydawnictwie na chwilę wstrzymujemy oddech. Przez około 2-3 tygodnie maszyny drukarskie robią swoje: tną papier, tłoczą okładki, kleją i szyją bloki książek.
Dzień, w którym kurier przywozi do biura pierwsze egzemplarze sygnalne, to małe święto. Natychmiast otwieramy karton, by sprawdzić, jak książka leży w dłoni i… oczywiście głęboko wdychamy zapach świeżego druku. Potem niecierpliwie czekamy na paletę z pełnym nakładem i prędko pakujemy paczkę z egzemplarzami autorskimi.
Meta i nowy początek: Premiera!
Wydanie książki to nie koniec, a dopiero początek drogi. Teraz do pora na marketing i promocję. Wysyłka egzemplarzy recenzenckich do bookstagramerów, planowanie postów w social mediach, organizacja spotkań autorskich na targach – robimy wszystko, by świat usłyszał o nowym, talencie.
Droga od pliku .docx do gotowej powieści na półce w Empiku bywa długa (zazwyczaj trwa od 6 do 12 miesięcy) i wymaga od debiutanta ogromnej cierpliwości. Jednak widok własnej książki w rękach czytelników? To uczucie, którego nie da się porównać z niczym innym.
Do szufladowych pisarzy: Jeśli czytasz to i masz w komputerze skończony tekst, w który wierzysz – nie bój się. Każdy znany pisarz był kiedyś przestraszonym debiutantem. Nasza skrzynka mailowa jest zawsze otwarta. Kto wie, może to właśnie Twoją historię opiszemy w kolejnym zakulisowym poście?
Jeżeli czujesz, że Twój tekst jest gotowy by pokazać go światu, sprawdź sekcję Wydaj u nas.
Może to właśnie Twoja powieść nas zachwyci!
